piątek, 9 października 2026

 Aktuality

Pan Alojz z Sosnowca uprzejmie zapytuje, czy w górach są grzyby.
Odpowiedź uprzejma: Grzyby, czyli prawdziwki wreszcie się objawiły. Nie jest to duży wysyp, raczej wysypka na twardej, beton przypominającej glebie, a grzyby są suche, spękane i mają odbarwione kapelusze. Łatwo się suszą, wystarczy wywiesić je na słońcu na dobę, potem zagrzać w elektrycznej suszarce i po robocie. Robaczywych prawie nie ma, bo to już nie pora muchówek grzybiarkowatych, ale grzybiarza (niżej podpisanego) atakowały zbiorowo strzyżaki jelenie i aby uchronić się przed bolesnymi ukąszeniami w łeb, musiał łazić po lesie w kominiarce. Grzybów branie i suszenie mam z przyzwyczajenia, bo zostały mi jeszcze suszone grzyby ubiegłoroczne, których nie zdołałem rozdać, gdyż jak wiadomo, na starość ubywa każdemu przyjaciół.









Brak komentarzy:

Prześlij komentarz