Panorama z punktu widokowego Ščob (956) w Górach Lewockich
sobota, 5 września 2026
piątek, 4 września 2026
czwartek, 3 września 2026
poniedziałek, 31 sierpnia 2026
sobota, 29 sierpnia 2026
Zaś w krzokach - Góry Lewockie
Brezovica - Brezovské skaly (876) - Ščob (956) - Čierna Hora (1090 m) - Brezovica
Uwagi: Początek zielonego szlaku dydaktycznego przyjemny, wśród pól. Od ławki pod lasem podejście bardzo strome. Odcinek podejściowy żółtego szlaku pod Čierną Horę zarośnięty, nieczytelny i niebezpieczny; duże prawdopodobieństwo spotkania z misiem. Szczyt Čierna Hora nieoznakowany, poza szlakiem, trudny do zlokalizowania. Szlak niebieski zaniedbany, konieczność czytania przebiegu z map. Ruch turystyczny wzmożony ;-)
Chytré hodinky:
dystans - 17,94 km
czas - 06:40
kroki - 19 911
różnica wysokości - 947,8 m
zejście łącznie 1020,7 m
![]() |
| Cel |
![]() |
| Hančová, góra w polach |
![]() |
| Odpočívadlo przed ostrym podejściem |
![]() |
| Matka Boska Dziurowa |
![]() |
| Brezovské skaly, platforma widokowo - grillowa |
![]() |
| Pomnik bicyklisty zjedzonego przez niedźwiedzia |
![]() |
| Ščob, obszerne grillowisko |
![]() |
| Čierna Hora |
![]() |
| Čierna Hora |
Zabytki Brezovicy
![]() |
| Kaštieľ rodu Berzeviczy |
![]() |
| Kúria rodu Berzeviczy |
![]() |
| Kúria |
![]() |
| Muzeum kultury ludowej |
piątek, 28 sierpnia 2026
czwartek, 27 sierpnia 2026
środa, 26 sierpnia 2026
wtorek, 25 sierpnia 2026
niedziela, 23 sierpnia 2026
sobota, 22 sierpnia 2026
Kozí kameň 1256, najwyższy pagor pasma Kozie chyrbty po raz drugi, Korona Karpat
Wejście ze wsi Kravany parking przy cmentarzu zielonym szlakiem dydaktycznym do Kravianskiej vyhliadki, potem szlak niebieski, powrót stokówką od punktu widokowego Trzy ławki.
chytré hodinky: - dystans: 14,35 km - czas trwania: 05:55 - kroki: 17 426 - różnica wysokości: 861,1 m - zejście - łącznie: 880,5 m
PS Usiłuję złapać żywołapką kunę, która zniszczyła ocieplenie na poddaszu. Jajka nie rusza, ale przedostatniej nocy coś uchciwiło się na luźno wyrzucone żeberka z bigosu. Minionej nocy sprawdziłem, kto lubi żeberka. Okazuje się, że to nie Książulo, ale żbik. Na szczęście nie wszedł do żywołapki, bo miałbym kłopot z uwolnieniem gada.
Niedawno nadleśnictwo Nawojowa opublikowało film z fotopułapki przedstawiający rodzinę żbików. Zyskał on wielką popularność w Internecie. Mój żbik raczej celebrytą nie zostanie, bo jest samotny.
(Filmik w niskiej rozdzielczości, bo lepszego blog nie akceptuje. HD do obejrzenia na miejscu)
piątek, 21 sierpnia 2026
Kozie paradoksy
W szczytowych partiach Kozich Grzbietów wędruje się prawie niewidocznymi ścieżkami wśród wysokich traw, maliniaków i łanów wierzbówki. Trzeba iść ostrożnie i śpiewać głośno, gdyż za zakrętem może czaić się miś! Zdaje się, że niedźwiedzi w okolicy nie brakuje, bo na parkingu przy cmentarzu w Kravanach ufundowano za fundusze unijne specjalny boks na odpadki kuchenne. Klatkę wyposażono w kamerę i inteligentny zamek, który każdy prócz niedźwiedzia mógłby otworzyć pod warunkiem, że najpierw musiałby ktoś zdjąć założoną na drzwi blokadę rowerową. Cóż, klatka ma być pokazowa, a nie użyteczna. Paradoksów na nowo zbudowanej ścieżce dydaktycznej do Kravianskiej vyhliadki jest więcej, bo na przykład tabule tłumaczą, że ze względu na zmiany klimatyczne świerk na suchych i nagrzanych stokach rosnąć nie może, a każda nowa sadzonka zalesiająca gołe stoki, to właśnie świerk.
Napotkany w drodze myśliwy zalecał, żeby zachować ostrożność, bo niedźwiedzie przed zimą żerują intensywnie w maliniakach. Twierdził, że widziano niedawno tę szelmę, która niosła w paszczy upolowanego małego Cygana. Sądzę, że opowieść myśliwego była również paradoksalna.
PS włóczę się po sławiackich górach z tym gazem na niedźwiedzie, wydaję pieniądze na benzynę i co? I nic! A wystarczy, bym w nocy wyszedł na Kordowcu z chałupy: link pardoksalny
poniedziałek, 3 sierpnia 2026
I po zagrożeniu jodłowym
Kto siedział na ławce pod drzwiami i patrzył na las, ten wie o co chodzi, a ja dziś zasnę spokojnie, bo nawet gdyby powtórzyła się ostatnia wichura, nie obudzę się wgnieciony razem z chatą w ziemię.
Jodły padły dwie, ale tej pochylonej w moją stronę najbardziej żałuję. Choć była już wiekowa, a w pniu urzędowały mrówki, koronę opanowała jemioła, więc wędrujący szlakiem zakochani w razie pilnej potrzeby mogli się pod tym drzewem śmiało całować.
PS Obraz jakimś magicznym sposobem został odwrócony w czasie przesyłania, ale jodły nie zepchnęli na chatę. Więcej filmików telefonem już nie będę kręcił. Za dużo potem mordęgi z konwersją i przesyłem. Pilarzowi ścięcie drzewa zajęło 4 minuty, mnie przesłanie na dysk 4 godziny.
niedziela, 2 sierpnia 2026
Gorąca sierpniowa noc
Być może pomyliłem filmiki, być może nie zamieściłem wszystkich, które wcześniej konwertowałem. To wina kulawego internetu. W każdym razie dużo się działo pod cześnią. Zaczęło się późnym popołudniem. Dwie pustułki polowały na myszy. Potem, jeszcze za widoku, pojawiła się przy lizawce sarna. Przepłoszył ją puszczyk, który zajął miejsce na gałęzi powyżej lizawki. Miałem nadzieję, że pojawi się w kadrze, ale nie zdecydował się na występ. Widocznie nie poluje na lisy, które najaktywniej żerują pod cześnią. Byk przyszedł tylko jeden, gdyż większość ogryza liście przewróconego jesiona.
W dzień natomiast niewiele się dzieje, upał przegonił zwierzęta w głąb lasu. Jedynie stado wrzeszczących sójek jest aktywne cały dzień, jakby to już była jesień.
PS Włóczęga po lasach i górach połączona z obserwacją przyrody jest moim zdaniem znacznie lepsza niż wczorajsze świętowanie zbiorowego samobójstwa.
piątek, 31 lipca 2026
sobota, 25 lipca 2026
piątek, 24 lipca 2026
Przysmak
Po zmierzchu obserwuję, jak chmara byków zmierza do przewróconego jesionu, zupełnie ignorując moją solną stołówkę. Próbowałem zamontować fotopułapkę na powalonym drzewie, ale mi się nie udało, bo nie znalazłem pionowego konara. Nałamałem więc jesionowych gałęzi i przyniosłem do stołówki, żeby wzbogacić nieco ubogie menu.
czwartek, 23 lipca 2026
wtorek, 21 lipca 2026
Trąba i półkownicy
Raptem tydzień gazdy nie było i już na Kordowcu wielkie szkody. Trąba powietrzna złamała jodłę przy szlaku i połowa ogromnego drzewa poleciała w stronę chałpy. Na szczęście nie doleciała do dachu, bo bym już tu postów nie zamieszczał. Dzień cały zajęło mi zbieranie gałęzi z dachu i ogrodu, ale porządek jako taki zrobiłem. Wichura wykarczyła też jeden z wiekowych jesionów przy domu sąsiada. I oni też mieli szczęście, że drzewo padło w sporej odległości od domu. Teraz jelenie zajadają się jesionowymi liśćmi, które są ich wielkim przysmakiem. Wreszcie nie muszą latać, żeby coś dobrego zjeść. To jedyny pożytek z tej katastrofy.
Półkownicy znów w natarciu. Ubiegłego roku zrobili dwie półki na Burdelówce, a teraz spora półka powstała na Poczekaju, w miejscu gdzie był grill. Jeszcze kilka lat takiej działalności półkowników i okolice Kordowca będą przypominać doszczętnie zabudowany Beskid Śląski. Szkoda, ale przynajmniej nie żal będzie pożegnać na zawsze moją górę.
![]() |
| Dzieło trąby |
![]() |
| Dzieło jeleni |
![]() |
| Dzieło półkowników |















































