Panorama spod góry Dił 600 m
link do opisu
Grób Maksyma Sandowycza w Zdyni (Żdyni)
Pomnik zwany Łemkowską Golgotą na symbolicznym już grobie, gdyż kosteczki świętego zostały przeniesione do cerkwi prawosławnej w Gorlicach, zaprojektował wnuk Maksyma Michał. Obszerne informacje o tym nieco kontrowersyjnym nieszczęśniku zamieszcza Wikipedia. Polecam lekturę.
Obiecana Góra Maślana
Start z Szymbarku szlakiem zielonym przez Jelenią Górę, następnie zejście drogą do Beskidzkiego Morskiego Oka, stamtąd drogami leśnymi do przysiółka Zalipie i dalej drogą do parkingu. Nawigacja piesza Organic Maps.
Pogoda piękna, ale mróz siarczysty. Łzy zamarzały. Mimo że przechodziłem przez Jelenią Górę, nie spotkałem żadnych zwierząt, ani nawet świeżych tropów.
Chytré hodinky:
12, 17 km
15 928 kroków
558 m - różnica wysokości
![]() |
| Na zielonym szlaku |
![]() |
| Rezerwat |
![]() |
| Jetboilowanie na polanie |
![]() |
| Rotterdam |
![]() | ||
| Beskidzkie Morskie Oko zamarznięte, ale nie właziłem na lód |
![]() |
| Panorama z przysiółka Zalipie Jeden pagor opisany błędnie, na dużej poprawiłem. Tu mi się nie chce. |
Nieprzypadkowo
Do Męciny Wielkiej a stamtąd na Łysulę wybrałem się z inspiracji blogiem Agnieszki Michalik, znakomitej przyrodniczki - wędrowniczki. Na jej przebogatej stronie można znaleźć nie tylko botaniczne okazy i cenne informacje topograficzne, ale też szczegółowe relacje z interesujących wędrówek. Myślę, że każdy karpatożerca powinien poznać tę solidną stronę.
Polecam https://zielnik-karpacki.pl/

Cerkiew w Męcinie Wielkiej 
Łemkowski cmentarz choleryczny
Z Łysuli na wschód albo Dwie Wieże
Przy dobrej pogodzie bez trudu można zdobyć wieże na Łysuli i Ferdlu, gdyż dzieli je zaledwie 2 godziny marszu zielonym szlakiem. Mnie po zejściu z Łysuli nie chciało się wchodzić na Ferdel, gdyż już tam byłem (link), panoramę zamieściłem, a co najważniejsze nie miałem odpowiedniego stroju. Podjechałem tylko do Wapiennego i na ławce w parku zdrojowym odpaliłem obiadowego jetboila.
Poniżej zamieszczam panoramę widokową z wieży do wieży oraz zdjęcie ekipy wspinaczkowej, która specjalizuje się w brawurowym zdobywaniu dwóch wież.
![]() |
| Trzej wspinacze w towarzystwie szerpów (to ci w gumiokach) na Koziarzu |
Panorama północna z Łysuli skromnie opisana
Niestety, nie da się lepiej ze względu na smok, którego przyczyną jest ten okropny podkarpacki zielony ład.
link do wielkiej![]() |
| Liwocz |
![]() |
| Zielony ład |
Wykorzystując Beate,
(nic zdrożnego, to tylko pogodny antycyklon tej nazwy) zwiedziłem nową wieżę na pagorku Łysula 551 m. Wyszedłem z Męciny Wielkiej i tam też wróciłem własnym tropem. Wieża jest gigantyczna, ma aż 32 m wysokości, w dodatku zaopatrzono ją w rurę do zjeżdżania. Wszystko zelektryfikowane, a spiker mruga zieloną lampą i głosem AI informuje, że rura pusta i można zjeżdżać. Cały czas to powtarza i uciszyć go nie sposób. Kiedy wyszła na szczyt wieży jakaś pani z czymś podobnym do prosięcia, prosiłem ją, żeby wrzuciła to psopodobne stworzenie do rury, co mogłoby wyłączyć tego gościa z AI. Nie zgodziła się, nie nalegałem.
Widoki z wieży, choć raczej dystansu średniego, są rozległe. Z tego powodu sporo tam lokalsów, którzy wychodzą, najkrótszą drogą, by przez lornetkę zlokalizować jedyne dwa istotne obiekty - własną chołpę i kościół. Poniżej zamieszczam panoramę południowo - zachodnią. Nad północną i wschodnią jeszcze popracuję, co nie jest łatwe, bo smog zasłaniał ważniejsze pagorki.
Chłopina jakiś w stroju myśliwsko- turystyczno - roboczym, który mi towarzyszył na wieży, stwierdził autorytarnie, że downij polili węglem w piecach, nawet cztery były w każdy chołpie i 5, 6 ton węgla szło, a smoka nie było. Teroz smok jest przez zielony ład. Oczywiście zgodziłem się z nim, bo na Podkarpaciu, się nie dyskutuje. Miałem tylko ochotę zapytać go, czy to przez zielony ład nie ma przednich zębów, czy to może wina Tuska. Milczałem jednak i wysłuchałem jeszcze kilku opowieści o dwóch wilkach, dzikach i jeleniach, które trzeba zabijać. Chłopu trudno było się zamknąć, chyba z powodu braku naturalnej przeszkody w gębie. Na szczęście trafili się inni słuchacze, więc dyskretnie wymknąłem się schodami w dół, choć AI nadal zachęcała, że można rurą.
Cigielka to niewielka wioska na końcu świata. Sądzę, że większość jej mieszkańców stanowią Cyganie. Przynajmniej takie odniosłem wrażenie. We wsi jest pomnik pomordowanych w czasie drugiej wojny światowej, źródło znakomitej wody mineralnej oraz murowana cerkiew z bohaterskim patronem męczennikiem. Interesująca jest cygańska kwatera na miejscowym cmentarzu. Groby są niezwykle skromne, a każdy z pochowanych nosi nazwisko Sivak.
Romantyczny Beskid Niski. Cerkiew w Krempnej
Kolega, z którym porozumiewałem się telefonicznie, polecił mi, abym będąc w Krempnej obejrzał cerkiew, która jest, jak twierdził, bardzo kolorowa. Rzeczywiście, na wieżyczkach widać trochę niebieskiego. Udało mi się również, mimo wczesnej pory, sfotografować wnętrze, gdy drzwi otworzył odziany w dżinsy pop singer, który przyszedł, by ustawić kramik z kolorowymi albumami dla zasobnych turystów i skromnymi pocztówkami dla tych biedniejszych. Zdjęcie zrobiłem z babińca, bo jest napisane, że wejście do nawy powoduje uruchomienie alarmu trąb archanielskich.
Romantyczny Beskid Niski. Osobliwości
W Wisłoce, "rzece górskiej" siedzą w mule jakieś gady i tak sobie od niechcenia, systematycznie co pół minuty robią półmetrowy sik nad wodę. Chyba lubią nasłuchiwać, jak coś pluszcze. Co to za gady, objaśnić nie umiem, bo zamieszkuję tereny suche i nie znam się na zwierzętach wodnych.
Inną romantyczną osobliwością są sklepy "U Bogusi", które można spotkać w każdej wsi. Sądzę, że wkrótce pojawią się równie liczne restauracje o seksownej nazwie "Pod Bogusią".