Panorama z punktu widokowego Ščob (956) w Górach Lewockich
wielka
Zaś w krzokach - Góry Lewockie
Brezovica - Brezovské skaly (876) - Ščob (956) - Čierna Hora (1090 m) - Brezovica
Uwagi: Początek zielonego szlaku dydaktycznego przyjemny, wśród pól. Od ławki pod lasem podejście bardzo strome. Odcinek podejściowy żółtego szlaku pod Čierną Horę zarośnięty, nieczytelny i niebezpieczny; duże prawdopodobieństwo spotkania z misiem. Szczyt Čierna Hora nieoznakowany, poza szlakiem, trudny do zlokalizowania. Szlak niebieski zaniedbany, konieczność czytania przebiegu z map. Ruch turystyczny wzmożony ;-)
Chytré hodinky:
dystans - 17,94 km
czas - 06:40
kroki - 19 911
różnica wysokości - 947,8 m
zejście łącznie 1020,7 m
![]() |
| Cel |
![]() |
| Hančová, góra w polach |
![]() |
| Odpočívadlo przed ostrym podejściem |
![]() |
| Matka Boska Dziurowa |
![]() |
| Brezovské skaly, platforma widokowo - grillowa |
![]() |
| Pomnik bicyklisty zjedzonego przez niedźwiedzia |
![]() |
| Ščob, obszerne grillowisko |
![]() |
| Čierna Hora |
![]() |
| Čierna Hora |
![]() |
| Kaštieľ rodu Berzeviczy |
![]() |
| Kúria rodu Berzeviczy |
![]() |
| Kúria |
![]() |
| Muzeum kultury ludowej |
Kilka osobliwości Uzdrowiska Lubowniańskiego
Samo uzdrowisko jest takie se. Ogromny hotel w stylu późnego socjalizmu i kilka nowszych pensjonatów. Szkoda, że nie zachowała się dawna zabudowa (link do artykułu). Warto jednak zwiedzić park zdrojowy z zachowanym starodrzewem i napić się wód mineralnych z ogólnodostępnych źródeł Andrej, Sisi i Veronika. Szczególnie polecam źródło Andrej, którego woda leczy kobietom choroby kobiece, a chłopom nerwy. Nie polecam natomiast siadania na ławkach w parku, gdyż są zmurszałe.
| Widok uzdrowiska z Vysokiej |
| Sosna wejmutka wiek 350 lat, obwód 530 cm wysokość 30 - 35 m |
| Przytulanie dla dobrej energii |
![]() |
| Staw z pstrągami |
![]() |
| Pomnik "smarkatá baba" Grób Amalii Józefiny Zareczka pierwszej małżonki Alfreda Artura Probstnera |
| Żródło Andrej |
| Woda ze źródła Veronika znakomicie nadaje się do mycia pedałów |
Opisana panorama 360 stopni z Modreniny (818 m)
Widać od lewej: Góry Lewockie (Levočské vrchy), Tatry Wysokie i Bielskie, Magurę Spiską (Spišská Magura), Gorce (tylko Lubań), Pieniny, Beskid Sądecki, Góry Lubowelskie (Ľubovnianska vrchovina), Beskid Niski, Góry Czerchowskie (Čergov), Pogórze Ondawskie (Ondavská vrchovina).
Na Modreninę trzeba się wybrać jeszcze raz przy lepszej widoczności. Maksymalny zasięg obserwacji to tylko skromne 62 km, ale miejsce jest bardzo urokliwe i łatwo dostępne.
W opisie szczytów mogłem popełnić jakieś błędy. Jeśli ktoś zauważy, proszę o kontakt. Chętnie poprawię.
Chytré hodinky:
12 km
554,3 m - różnica wysokości
16 452 kroków
W drodze powrotnej poszedłem jeszcze z Vabca sfotografować pagor o nazwie Čertova skala, bo nie ma zdjęcia w mapach.cz, a jest imponujący.
Chytré hodinky:
4,65 km
6 109 kroków
228,2 m - różnica wysokości
Obszerniejsza relacja wkrótce, bo na razie pracuję nad zdjęciami do mapy.
![]() |
| Panoramka z Sedla Kolárovo |
Rozhľadňa na Čarnej Hure (1 030 m)
Marzyło mi się zobaczyć z Čarnej Hury (1 030 m) Połoninę Borżawa. Podjechaliśmy z Grzesiem nieco za wieś Bajerovce i zaparkowaliśmy jimnika przy polnej drodze. Stamtąd leśnymi drogami wspięliśmy się do obserwatorium, skąd przed rokiem daremnie wpatrywałem Ukrainy link. Tym razem było jeszcze gorzej, bo mocno zamglone (zanieczyszczone?) powietrze ograniczało widoczność do kilkunastu kilometrów. Grzesiowi miejscówka się bardzo podobała, gdyż rozpaliliśmy grill i pojedliśmy kiełbachy.
Chytré hodinky:
7, 9 km - dystans
564 m - przewyższenie
9900 - kroków
![]() |
| Kuligura i Siminy link |
![]() |
| Kiełbacha |
Rozległość
Wschodnia część Gór Lewockich to doskonałe miejsce do dalekich obserwacji wielu grup górskich. Na zdjęciu panoramka spod szczytu Hrča (1250).
Proszę zwrócić uwagę na widoczne z lewej Volovské vrchy i najwyższy szczyt tego pasma Zlatý stôl (1322). Jest w zasięgu jednodniowego wyletu z Kordowca, trzeba tylko bardzo wcześnie wyjechać. Zapewne się uda, choć warto by pochodzić po tych górach nieco dłużej.
Link do dużego obrazka
Mokre krzakowanie w Lewockich Wierchach
Šambron - Siminy (1288) - Kuligura (1250) - Hrča (1250) - Šambron (cała trasa bez szlaku)
Milenka z map.cz prowadziła drogami, które godne były tej nazwy przed wojną. Obecnie zarośnięte, z trawami wysokimi na chłopa i częściowo zalesione są trudne do przebycia, szczególnie gdy jest mokro. O skrótach i wariantach można od razu zapomnieć, bo stoki strome i zachaszczone. Wchodząc na Siminy lepiej trzymać się drogi z oznakowaniem do krzyża, niż brnąć przez krzaki pierońską stromizną. Niestety krzyża na mapach jeszcze nie naniesiono, więc Milenka na Siminy prowadzi ścieżkami, którymi ostatnio szli partyzanci SNP. Potem zresztą nie jest lepiej, ale iść warto, bo widoki rozległe, gdyż zalesienie tych nagich do niedawna gór jest jeszcze niewysokie. W drodze spotkałem tylko jednego slovenskiego turiste. Miał dzwoneczek dla odstraszania niedźwiedzi i wielki myśliwski nóż. Ja, nieuzbrojony niestety, w celu płoszenia drapieżców całą drogę śpiewałem głośno sprośne piosenki.
![]() |
| Plan |
![]() |
| Znaczek do krzyża, gdzie nie trafiłem |
![]() |
| Siminy |
![]() |
| Kuligura |
Rozhľadňa na Čarnej hure (1 038 m n. m.). Čas: 1:49 h. Vzdialenosť: 3,5 km. Stúpanie: ↗ 467 m. Klesanie: ↘ 0 m.
Znakomity punkt widokowy na skraju Gór Lewockich z zasięgiem widoczności 160 km na wschód. Na miejscu duża wiata, taras z lornetą, grill, ławki, ławeczki, leżak, kibelek, symbole religijne. Wszystko gustownie urządzone, czyste i zadbane. Powyżej punktu widokowego atrakcyjna skała z okopami z czasów II wojny światowej. Mimo że końcowe podejście niebieskim szlakiem jest bardzo strome i dość wymagające, warto się tam wdrapać, bo wszystkie potrzeby duchowe i cielesne da się zaspokoić na miejscu. Można się (we własnym zakresie) najeść, napić, pomodlić i wysrać.
Wchodziłem na Hurę bez przekonania, bo w gęstej mgle, ale kiedy odpocząłem i zjadłem bułę podgrzaną na grillu, który ktoś wcześniej rozpalił, mokra zasłona się uniosła. Karpat Ukraińskich jednak nie udało mi się sfotografować, więc mam pretekst, żeby pójść tam jeszcze raz.