Pokazywanie postów oznaczonych etykietą borsuk. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą borsuk. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 2 sierpnia 2026

 Gorąca sierpniowa noc

Być może pomyliłem filmiki, być może nie zamieściłem wszystkich, które wcześniej konwertowałem. To wina kulawego internetu. W każdym razie dużo się działo pod cześnią. Zaczęło się późnym popołudniem. Dwie pustułki polowały na myszy. Potem, jeszcze za widoku, pojawiła się przy lizawce sarna. Przepłoszył ją puszczyk, który zajął miejsce na gałęzi powyżej lizawki. Miałem nadzieję, że pojawi się w kadrze, ale nie zdecydował się na występ. Widocznie nie poluje na lisy, które najaktywniej żerują pod cześnią. Byk przyszedł tylko jeden, gdyż większość ogryza liście przewróconego jesiona.
W dzień natomiast niewiele się dzieje, upał przegonił zwierzęta w głąb lasu. Jedynie stado wrzeszczących sójek jest aktywne cały dzień, jakby to już była jesień. 

PS Włóczęga po lasach i górach połączona z obserwacją przyrody jest moim zdaniem znacznie lepsza niż wczorajsze świętowanie zbiorowego samobójstwa.












wtorek, 14 lipca 2026

 Apetyt na czereśnie

Wyjątkowo obficie owocują w tym roku dzikie czereśnie. Na drzewach pożywiają się kosy, kuna (albo kun, nie wiadomo), a pod drzewami owoce wyszukują w trawie lisy i borsuki.




środa, 21 sierpnia 2024

 Długi weekend na górach albo wzmożony ruch turystyczny

Dziś i w kolejnych dniach przedstawiam gości, którzy jedli w restauracji "Chata Kordowiec". Mimo że menu było dość skromne i właściwie ograniczało się do robaczywych gruszek, niemal każdy przechodzący polaną turysta coś zjadł. 

Pragnę zaznaczyć, że nie prowadzę działalności komercyjnej, więc posiłki serwuję gratis. Z szerokiego serca.

1. Borsuk
Zaglądnął kilka razy, ale przelotnie, mało zjadł, ciągle gdzieś się śpieszył.