Rezerwat Wielki Las, kilka obrazków
![]() |
| Pagorek Wielki Dział (400 m) |
Demitologizacja
Jeśli na Łyżce - Stożku finał jeszcze przed nami, skuteczną demitologizację przeprowadzili archeolodzy na "Kopcu Tatarskim" położonym na Pogórzu, przy drodze z Ropczyc do Gnojnicy. Kopiec został rozkopany do podstawy, ale niestety - kosteczek żadnego Tatarzyna psubrata nie znaleziono. Mimo to władze uznały, że dobrze będzie stworzyć nową atrakcję turystyczną, więc zagospodarowano to miejsce niewielką zatoczką dla samochodów, umieszczono stojak na rowery i kilka szczegółowych tablic informacyjnych. A wszystko to, skoro krzyża zabrakło, pod biało - czerwoną.
Wśród legend związanych z tajemniczym kopcem zabrakło mi jednej. Uważam bowiem, że kopiec ten usypano, aby w jego cieniu mógł odpocząć i wypić kahve wracający spod Wiednia Sobieski.
PS Ważna informacja. Parking pod kopcem nie nadaje się na miejsce romantycznych spotkań, bowiem z rur odpowietrzających widocznych na pierwszym zdjęciu okrutnie wali szambem.
Ruiny zamku Golesz albo archeologia obywatelska
Niech żyje wołowina i lud pracujący!
Major Farfán [Miguel Ángel Asturias El señor Presidente]
Niezwykłą karierę wśród ludu pracującego miast i wsi robi ostatnio przymiotnik "obywatelski". W kraju rządzi Koalicja Obywatelska, kandydat na prezydenta był obywatelski, granic strzegą patrole obywatelskie, a zatrzymań pijanych kierowców i trzeźwych pedofilów dokonują czujne szwadrony obywatelskie.
Ruiny zamku Golesz, które zwiedziłem w drodze, zostały w 2009 roku spenetrowane przez obywatelskich archeologów. Zamieszanie związane z tą archeologią obywatelską opisuje Wikipedia, więc nie będę tu kopiował i wklejał, bo jeśli jakiś czytający ten wpis obywatel się zainteresuje, to se poczyta.
Same ruiny nie są atrakcyjne, ale skałki otaczające wzgórze Golesz już tak. Od skromnego parkingu na końcu drogi warto wejść na Golesz ścieżką znakowaną czerwono - białym kwadratem. Można też iść na skróty, ale wtedy przegapi się atrakcyjne wychodnie piaskowca. Polecam.
PS Proszę nie szukać zaznaczonego na mapach.com cmentarza położonego w pobliżu parkingu. To nie cmentarz, ale pasieka, a pszczoły są całkiem żywe! Postaram się ten błąd skorygować. Obywatelsko.
Baśń o wężowym sercu
Zrobiłem sobie wczoraj przerwę w podroży i przeszedłem w dwie godziny przez najwyższe wzniesienie Pogórza Strzyżowskiego Bardo (534 m) i tajemniczy Chełm (528 m). Tym samym wszedłem wreszcie na najwyższą górę krainy mojego dzieciństwa i odwiedziłem legendarną siedzibę Króla Węży. Jej Wysokości oczywiście nie spotkałem, może dlatego, że było potworne zimno i błoto, a takich klimatów węże nie znoszą. Pogórze, nieco pogardzane przez turystów, jest bardzo malownicze, szczególnie wiosną, gdy na wzgórzach kwitnie rzepak. Ludzie życzliwi, pozwalają parkować na podwórkach i chętnie dzielą się opowieściami.
Tytuł postu oczywiście jest literacki, zapożyczony. Kto czyta, wie od kogo.