Dzierzbeczek gąsioreczek
Przyglądał mi się z żywopłotu, gdy kosiłem, a raczej mordowałem gęstą mokrą trawę. Ponieważ nie potrafił odlecieć, poszedłem do domu po aparat. Przy okazji naniosłem do sieni i pokoju mokrej trawy, ale chyba warto było. Cieszę się, że gąsiorki wreszcie opuściły gniazdo i wkrótce się usamodzielnią, bo czas najwyższy obciąć żywopłot. Potrwa to zapewne jeszcze kilka dni, bo na razie młode gąsioreczki z trudem podfruwają kilka metrów do mamy, która nieustannie poluje i przynosi maluchom owady. Powinna chyba przestać je dokarmiać, bo z takimi brzuszyskami daleko nie polecą. Jak my wszyscy.