Kozie paradoksy
W szczytowych partiach Kozich Grzbietów wędruje się prawie niewidocznymi ścieżkami wśród wysokich traw, maliniaków i łanów wierzbówki. Trzeba iść ostrożnie i śpiewać głośno, gdyż za zakrętem może czaić się miś! Zdaje się, że niedźwiedzi w okolicy nie brakuje, bo na parkingu przy cmentarzu w Kravanach ufundowano za fundusze unijne specjalny boks na odpadki kuchenne. Klatkę wyposażono w kamerę i inteligentny zamek, który każdy prócz niedźwiedzia mógłby otworzyć pod warunkiem, że najpierw musiałby ktoś zdjąć założoną na drzwi blokadę rowerową. Cóż, klatka ma być pokazowa, a nie użyteczna. Paradoksów na nowo zbudowanej ścieżce dydaktycznej do Kravianskiej vyhliadki jest więcej, bo na przykład tabule tłumaczą, że ze względu na zmiany klimatyczne świerk na suchych i nagrzanych stokach rosnąć nie może, a każda nowa sadzonka zalesiająca gołe stoki, to właśnie świerk.
Napotkany w drodze myśliwy zalecał, żeby zachować ostrożność, bo niedźwiedzie przed zimą żerują intensywnie w maliniakach. Twierdził, że widziano niedawno tę szelmę, która niosła w paszczy upolowanego małego Cygana. Sądzę, że opowieść myśliwego była również paradoksalna.
PS włóczę się po sławiackich górach z tym gazem na niedźwiedzie, wydaję pieniądze na benzynę i co? I nic! A wystarczy, bym w nocy wyszedł na Kordowcu z chałupy: link pardoksalny

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz