sobota, 10 stycznia 2026

 Ukrycie

Jeszcze przedwczoraj wejść na stronę było 2500, wczoraj już tylko 15. Tak więc skutecznie udało się ukryć stronę dla robotów trenujących AI. Niech se trenują na Tik Toku z Anią Lewandowską, znajdą tam ciekawsze zdjęcia niż choćby te zamieszczone poniżej. Oczywiście z archiwum, bo nie wychodzę dziś z chałupy. Na taki mróz? Nima gupich!




piątek, 9 stycznia 2026

Hej kolęda deska
Zabił tatuś wieprzka
A mamusia świnkę
Jedzcie dzieci szynkę


PS Działalność zarobkowa na górach, choć nieopodatkowana, wymaga jednak pewnych poświęceń.

poniedziałek, 5 stycznia 2026

 Takie se archiwalne



niedziela, 4 stycznia 2026

 Aktuálne spravodajstvo z domova aj zo sveta

Wczoraj po południu się wypogodziło, więc pojechałem sprawdzić, co na Vabcu piszczy. Piszczała bida, bo Tatry skrywała przesłodzona mgiełka. Może bym i poczekał do zachodu, gdy opadnie, ale wiało nieprzyjemnie, więc żeby nie odmrozić uszu, zawróciłem i ze skrzyżowania w pobliżu zimowej stajni nad Kremną zrobiłem kilka takich se zdjęć.

Wołowina na zimno

Chrám Presvätej Bohorodičky

Piątka dla zwierząt

Kto volá?

Moje drzewko


sobota, 3 stycznia 2026

Aktuálne spravodajstvo z domova aj zo sveta

Na górach zima całkiem przyjemna. Śniegu na polanach zaledwie po kostki, a w lasach prawie nic. Temperatura w chacie - 4, taka sama na zewnątrz. Na przełączkach powiewa dość dokuczliwie, ale w lesie cisza. Niebo niestety zachmurzone, czasem tylko błyśnie słońce. Na szlaku sporo śladów wędrowców, aut i motorów lokalsów. Chata cierpliwie czeka mojego powrotu, nawet myszy już teraz zimą w niej nie goszczą. Huczne zabawy sylwestrowe, zjazdy na workach z sianem, nocne obserwacje zimowego nieba i grzanie się przy kozie, która budziła zimujące motyle to już odległa przeszłość, zaledwie mgliste wspomnienie.  

PS W spravodajstwie świadomie użyłem zdań pojedynczych i równoważników. Jeśli komuś za krótko, niech spróbuje przebrnąć przez jakieś trzydziestostronicowe jednozdaniowe opowiadanie z tomu "A świat trwa" Noblisty Krasznohorkaia. Wydawnictwo Czarne publikując ten bełkot i w dodatku wyceniając go na 56,90 skutecznie zniechęciło potencjalnych czytelników do nabycia innych (dobrych!) powieści tego skądinąd  znakomitego pisarza. 

PS 2 Rada dla początkujących pisarzy: Jeśli nie nazywasz się Joseph Roth, nie pisz pod wpływem.




środa, 31 grudnia 2025

 Są ludzie, którzy mają wiecznie pod górkę

Małe podsumowanie:

W 2025 roku wszedłem po raz pierwszy na 21 pagorków zaliczanych do Korony Karpat. Na dwóch (Smrekovica i Radziejowa) byłem po raz drugi. Żeby je zdobyć odwiedziłem 4 kraje - Polskę, Słowację, Węgry i Czechy. 
Na terenie Polski zostały mi jeszcze cztery pagorki do zdobycia w roku następnym. Dalsze szczyty Korony wymagają kilkudniowych zagranicznych wyjazdów. Na razie oglądam je mapach, ale jeśli zdrowie, finanse i czas pozwolą, wyruszę już wiosną.
Wlazłem oczywiście jeszcze na kilkanaście innych pagorków, które do tej Korony się nie kwalifikują. Większość wędrówek zapisywałem w chytrych hodinkach. W sumie aplikacja zapisała 536  km górskich przyjemności. Gdybym mierzył wszystkie wieczorne spacery w okolicy Kordowca i górskie grzybobrania, pewnie doszłaby kolejna setka, ale na takie skromne imprezy zegarka nie zakładam.

W Nowym Roku życzę wszystkim garbatym (to od plecaka) wielu pasjonujących wejść na szczyty, a tym, którzy z jakichś przyczyn na góry chodzić nie mogą, udanych wejść na bloga.

Majte sa pekne!




niedziela, 21 grudnia 2025

 Demitologizacja

Jeśli na Łyżce - Stożku finał jeszcze przed nami, skuteczną demitologizację przeprowadzili archeolodzy na "Kopcu Tatarskim" położonym na Pogórzu, przy drodze z Ropczyc do Gnojnicy. Kopiec został rozkopany do podstawy, ale niestety - kosteczek żadnego Tatarzyna psubrata nie znaleziono. Mimo to władze uznały, że dobrze będzie stworzyć nową atrakcję turystyczną, więc zagospodarowano to miejsce niewielką zatoczką dla samochodów, umieszczono stojak na rowery i kilka szczegółowych tablic informacyjnych. A wszystko to, skoro krzyża zabrakło, pod  biało - czerwoną. 
Wśród legend związanych z tajemniczym kopcem zabrakło mi jednej. Uważam bowiem, że kopiec ten usypano, aby w jego cieniu mógł odpocząć i wypić kahve wracający spod Wiednia Sobieski.

PS Ważna informacja. Parking pod kopcem nie nadaje się na miejsce romantycznych spotkań, bowiem z rur odpowietrzających widocznych na pierwszym zdjęciu okrutnie wali szambem.