Wszystkie posty spełniające kryteria zapytania Smrekovica, posortowane według daty. Sortuj według trafności Pokaż wszystkie posty
Wszystkie posty spełniające kryteria zapytania Smrekovica, posortowane według daty. Sortuj według trafności Pokaż wszystkie posty

środa, 31 grudnia 2025

 Są ludzie, którzy mają wiecznie pod górkę

Małe podsumowanie:

W 2025 roku wszedłem po raz pierwszy na 21 pagorków zaliczanych do Korony Karpat. Na dwóch (Smrekovica i Radziejowa) byłem po raz drugi. Żeby je zdobyć odwiedziłem 4 kraje - Polskę, Słowację, Węgry i Czechy. 
Na terenie Polski zostały mi jeszcze cztery pagorki do zdobycia w roku następnym. Dalsze szczyty Korony wymagają kilkudniowych zagranicznych wyjazdów. Na razie oglądam je mapach, ale jeśli zdrowie, finanse i czas pozwolą, wyruszę już wiosną.
Wlazłem oczywiście jeszcze na kilkanaście innych pagorków, które do tej Korony się nie kwalifikują. Większość wędrówek zapisywałem w chytrych hodinkach. W sumie aplikacja zapisała 536  km górskich przyjemności. Gdybym mierzył wszystkie wieczorne spacery w okolicy Kordowca i górskie grzybobrania, pewnie doszłaby kolejna setka, ale na takie skromne imprezy zegarka nie zakładam.

W Nowym Roku życzę wszystkim garbatym (to od plecaka) wielu pasjonujących wejść na szczyty, a tym, którzy z jakichś przyczyn na góry chodzić nie mogą, udanych wejść na bloga.

Majte sa pekne!




czwartek, 17 lipca 2025

 A po nocy przychodzi dzień, a po burzy Smrekovica, najwyższy szczyt Braniska (po raz drugi)

Byłem tam przed dwoma laty, ale to jeszcze nie powód, by nie zmierzyć tej samej trasy przy pomocy chytrego zegarka. Poprzednio zdjęcia były lepsze link, bo widoczność dopisała. Wczoraj, po licznych burzach, ulewach i zamgleniach było prawie jak w tropikach. Na szczycie oczywiście jetboilowalismy, oyakata japońska wołowina (ja) i oyakata japoński klasyczny (córka). Tam też spotkaliśmy jedynego turystę, Słowaka, który dziwił się, że na każdej słowackiej górze jest pełno Polaków. Wytłumaczyłem mu, że nas jest dużo, a gór mamy mało i gdzieś się musimy zmieścić.


 

Chytré hodinky:

Dystans 14,30 km
Czas trwania 05.10.38
Śr. tempo 21'43" km
Kroki 20 583
Różnica wysokości 886,0 m
Zejście łącznie 908,0 m

Tempo było niewielkie ze względu na śliskie skały na odcinku 3 - 5.

Film z burzowej nocy:  


 
trasa 

Panorama słabo opisana z Zielonej Skały
link do większej


środa, 24 maja 2023

Korona Karpat
Smrekovica 1200 m, najwyższy szczyt pasma Branisko

 
Szlak żółty, potem zielony i niebieski. Czas przejścia 5.45 h z licznymi odpoczynkami na punktach widokowych. Z Wyżnego Sławkowa - Kamieniołom wejście łatwe, głównie polanami i leśnymi drogami. Tylko dwa mozolniejsze podejścia i tyle samo rewelacyjnych punktów widokowych (Skała z Krzyżem i Zielona Skała).
Na szczycie zabudowa: ogromna wiata, kibel, huśtawka, ławki, coś w rodzaju sceny do mszenia, obowiązkowy krzyż, beczka ze śmieciami i dwie tuje w donicach! No i ludzie: dwaj polscy cykliści, trójka młodych Słowaków i grupa emerytów w poszukiwaniu piwa. Skąd się wszyscy tam wzięli, nie wiem, bo w drodze spotkałem tylko trzy jelenie, lisa, węża i zadowolonego ze mnie kleszcza. Przypuszczam, że wszyscy podeszli na szczyt najkrótszą trasą z południa.
Zejście ze Smrekovicy na zachód strome i skaliste, nazwane trafnie "tatranskim chodniczkiem". Potem źródło Białej Wody (smaczna) i dwie wyjątkowej urody polany.
Niebieski szlak zaskakujący, wiedzie bowiem wąską skalną grzędą z kilkoma miejscami ubezpieczonymi łańcuchami. Widok z Wysokiej Skały boski, Tunelová brána raczej mizerna..
Przed kamieniołomem znak do ruin pieca, w którym wypalano wapno; niestety wezbrany potok zastąpił mi drogę do zwiedzenia. W samym Wyżnym Sławkowie odwiedziłem jeszcze cmentarz żydowski położony na stromej ścianie skalnej i kościół św. Michała Archanioła.