sobota, 22 sierpnia 2026

 Kozí kameň 1256, najwyższy pagor pasma Kozie chyrbty po raz drugi, Korona Karpat

Wejście ze wsi Kravany parking przy cmentarzu zielonym szlakiem dydaktycznym do Kravianskiej vyhliadki, potem szlak niebieski, powrót stokówką od punktu widokowego Trzy ławki.

 chytré hodinky: - dystans: 14,35 km - czas trwania: 05:55 - kroki: 17 426 - różnica wysokości: 861,1 m - zejście - łącznie: 880,5 m




PS Usiłuję złapać żywołapką kunę, która zniszczyła ocieplenie na poddaszu. Jajka nie rusza, ale przedostatniej nocy coś uchciwiło się na luźno wyrzucone żeberka z bigosu. Minionej nocy sprawdziłem, kto lubi żeberka. Okazuje się, że to nie Książulo, ale żbik. Na szczęście nie wszedł do żywołapki, bo miałbym kłopot z uwolnieniem gada.
Niedawno nadleśnictwo Nawojowa opublikowało film z fotopułapki przedstawiający rodzinę żbików. Zyskał on wielką popularność w Internecie. Mój żbik raczej celebrytą nie zostanie, bo jest samotny.
(Filmik w niskiej rozdzielczości, bo lepszego blog nie akceptuje. HD do obejrzenia na miejscu)




 

piątek, 21 sierpnia 2026

Kozie paradoksy

W szczytowych partiach Kozich Grzbietów wędruje się prawie niewidocznymi ścieżkami wśród wysokich traw, maliniaków i łanów wierzbówki. Trzeba iść ostrożnie i śpiewać głośno, gdyż za zakrętem może czaić się miś! Zdaje się, że niedźwiedzi w okolicy nie brakuje, bo na parkingu przy cmentarzu w Kravanach ufundowano za fundusze unijne specjalny boks na odpadki kuchenne. Klatkę wyposażono w kamerę i inteligentny zamek, który każdy prócz niedźwiedzia mógłby otworzyć pod warunkiem, że najpierw musiałby ktoś zdjąć założoną na drzwi blokadę rowerową. Cóż, klatka ma być pokazowa, a nie użyteczna. Paradoksów na nowo zbudowanej ścieżce dydaktycznej do Kravianskiej vyhliadki jest więcej, bo na przykład tabule tłumaczą, że ze względu na zmiany klimatyczne świerk na suchych i nagrzanych stokach rosnąć nie może, a każda nowa sadzonka zalesiająca gołe stoki, to właśnie świerk.
Napotkany w drodze myśliwy zalecał, żeby zachować ostrożność, bo niedźwiedzie przed zimą żerują intensywnie w maliniakach. Twierdził, że widziano niedawno tę szelmę, która niosła w paszczy upolowanego małego Cygana. Sądzę, że opowieść myśliwego była również paradoksalna. 

PS włóczę się po sławiackich górach z tym gazem na niedźwiedzie, wydaję pieniądze na benzynę i co? I nic! A wystarczy, bym w nocy wyszedł na Kordowcu z chałupy: link pardoksalny



czwartek, 20 sierpnia 2026

 Pagorek bez nazwy 823 m, najwyższy szczyt Kotliny Hornadzkiej, Korona Karpat





poniedziałek, 3 sierpnia 2026

I po zagrożeniu jodłowym

Kto siedział na ławce pod drzwiami i patrzył na las, ten wie o co chodzi, a ja dziś zasnę spokojnie, bo nawet gdyby powtórzyła się ostatnia wichura, nie obudzę się wgnieciony razem z chatą w ziemię.
Jodły padły dwie, ale tej pochylonej w moją stronę najbardziej żałuję. Choć była już wiekowa, a w pniu urzędowały mrówki, koronę opanowała jemioła, więc wędrujący szlakiem zakochani w razie pilnej potrzeby mogli się pod tym drzewem śmiało całować.

PS Obraz jakimś magicznym sposobem został odwrócony w czasie przesyłania, ale jodły nie zepchnęli na chatę. Więcej filmików telefonem już nie będę kręcił. Za dużo potem mordęgi z konwersją i przesyłem. Pilarzowi ścięcie drzewa zajęło 4 minuty, mnie przesłanie na dysk 4 godziny.

link do filmu



niedziela, 2 sierpnia 2026

 Gorąca sierpniowa noc

Być może pomyliłem filmiki, być może nie zamieściłem wszystkich, które wcześniej konwertowałem. To wina kulawego internetu. W każdym razie dużo się działo pod cześnią. Zaczęło się późnym popołudniem. Dwie pustułki polowały na myszy. Potem, jeszcze za widoku, pojawiła się przy lizawce sarna. Przepłoszył ją puszczyk, który zajął miejsce na gałęzi powyżej lizawki. Miałem nadzieję, że pojawi się w kadrze, ale nie zdecydował się na występ. Widocznie nie poluje na lisy, które najaktywniej żerują pod cześnią. Byk przyszedł tylko jeden, gdyż większość ogryza liście przewróconego jesiona.
W dzień natomiast niewiele się dzieje, upał przegonił zwierzęta w głąb lasu. Jedynie stado wrzeszczących sójek jest aktywne cały dzień, jakby to już była jesień. 

PS Włóczęga po lasach i górach połączona z obserwacją przyrody jest moim zdaniem znacznie lepsza niż wczorajsze świętowanie zbiorowego samobójstwa.












piątek, 31 lipca 2026

 Faceci w czerni 4 (2026)




czwartek, 30 lipca 2026

 Trzej przystojni młodzieńcy







sobota, 25 lipca 2026

 Dla każdego coś smacznego



piątek, 24 lipca 2026

 Przysmak

Po zmierzchu obserwuję, jak chmara byków zmierza do przewróconego jesionu, zupełnie ignorując moją solną stołówkę. Próbowałem zamontować fotopułapkę na powalonym drzewie, ale mi się nie udało, bo nie znalazłem pionowego konara. Nałamałem więc jesionowych gałęzi i przyniosłem do stołówki, żeby wzbogacić nieco ubogie menu.





czwartek, 23 lipca 2026

 Strach ma świecące oczy



wtorek, 21 lipca 2026

 Trąba i półkownicy

Raptem tydzień gazdy nie było i już na Kordowcu wielkie szkody. Trąba powietrzna złamała jodłę przy szlaku i połowa ogromnego drzewa poleciała w stronę chałpy. Na szczęście nie doleciała do dachu, bo bym już tu postów nie zamieszczał. Dzień cały zajęło mi zbieranie gałęzi z dachu i ogrodu, ale porządek jako taki zrobiłem. Wichura wykarczyła też jeden z wiekowych jesionów przy domu sąsiada. I oni też mieli szczęście, że drzewo padło w sporej odległości od domu. Teraz jelenie zajadają się jesionowymi liśćmi, które są ich wielkim przysmakiem. Wreszcie nie muszą latać, żeby coś dobrego zjeść. To jedyny pożytek z tej katastrofy. 
Półkownicy znów w natarciu. Ubiegłego roku zrobili dwie półki na Burdelówce, a teraz spora półka powstała na Poczekaju, w miejscu gdzie był grill. Jeszcze kilka lat takiej działalności półkowników i okolice Kordowca będą przypominać doszczętnie zabudowany Beskid Śląski. Szkoda, ale przynajmniej nie żal będzie pożegnać na zawsze moją górę.

Dzieło trąby

Dzieło jeleni


Dzieło półkowników


sobota, 18 lipca 2026

 Dziób na kwintę

Modne ostatnio stało się używanie feminatywów. Zastanawiam się więc, jak nazwać widoczną na zdjęciu samicę puszczyka. Puszcza? A że to samica, jestem pewien. Po minie poznałem.


  

piątek, 17 lipca 2026

 Sowa czarownica

Włościanie nasi uważają, że pojawienie się puszczyka na dachu zwiastuje rychłą śmierć domownika. Tymczasem właścicielka dachu widocznego na zdjęciu ma 96 lat i nigdzie się nie wybiera.




czwartek, 16 lipca 2026

 Sprytny dzienciou

zamiast łupać twarde drewno, co grozi wstrząśnieniem mózgu, wybrał miękki żółciak siarkowy.



środa, 15 lipca 2026

 Nevermore




wtorek, 14 lipca 2026

 Apetyt na czereśnie

Wyjątkowo obficie owocują w tym roku dzikie czereśnie. Na drzewach pożywiają się kosy, kuna (albo kun, nie wiadomo), a pod drzewami owoce wyszukują w trawie lisy i borsuki.




poniedziałek, 13 lipca 2026

 Franca

Nie przeszkadzają mi myszy i węże w chacie. Przyzwyczaiłem się. Ale kiedy widzę te francę, żałuję, że zamiast aparatu nie noszę strzelby.



niedziela, 12 lipca 2026

 Kośba

bo jelenie narzekały, że trawa pełna kleszczy wyschnięta i zdrewniała, a lisy i puszczyki, że za wysoka dla polowań na myszy i węże.




sobota, 11 lipca 2026

 Karmienie

Nie zbliżam się do huśtawki, bo w świerkach obok niej kolejna para gąsiorków wyprowadziła nowy lęg. Pani Gąsiorkowa czatuje na tyczce i bardzo się denerwuje, gdy mnie zobaczy. Skrzeczy wtedy ostrzegawczo i wymachuje ogonem jak mieczem. Jej dwa młode gąsioreczki już latają na krótkich dystansach, ale jeszcze nie umieją samodzielnie polować.



piątek, 10 lipca 2026

  Vyhliadková veža Horné Lazy (805 m n.m.) Panoramy, w sumie 360 stopni